Rośnie liczba ofiar trzęsienia ziemi w Nowej Zelandii
-
IAR
Liczba ofiar trzęsienia ziemi w Nowej Zelandii wzrosła do 75. Ratownicy gorączkowo poszukują zaginionych osób, które mogły przeżyć kataklizm.

Ratownicy przerwali akcję poszukiwawczą na rumowisku zawalonego budynku telewizji. Według policji, szanse na wydobycie stamtąd żywych ludzi są znikome i ratownicy muszą skoncentrować wysiłki w innych punktach miasta. Spod gruzów niektórych budynków dobiegają głosy uwięzionych ludzi i to tam trwają najintensywniejsze poszukiwania.
Kilka miesięcy temu w rejonie miało miejsce silniejsze trzęsienie ziemi, wtedy jednak nikt nie zginął. Teraz zniszczenia są większe, bo centrum wstrząsów było bardzo płytko, 5 kilometrów pod ziemią. Christchurch położone jest na sypkich piaskach i mało stabilna gleba potęguje zniszczenia.
Nowozelandzki minister do spraw obrony cywilnej zaapelował o pomoc dla osób poszkodowanych przez trzęsienie. John Carter mówił, że najbardziej potrzeba wsparcia finansowego, które pomoże na szybkie i sprawne zorganizowanie systemu opieki.
Z szacunków firmy doradczej AIR Worldwide wynika, że straty po trzęsieniu ziemi na Nowej Zelandii mogą przekroczyć 6 miliardów euro. W Nowej Zelandii notuje się kilkanaście tysięcy trzęsień ziemi rocznie, ale tylko 20 z nich to silne wstrząsy. Ostatnie tak katastrofalne trzęsienie miało miejsce 80 lat temu.