Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Tybetański duchowny podejrzany o współpracę z chińskim wywiadem


11 luty 2011
A A A

Podejrzenia, że XVII Karmapa, jeden z najważniejszych duchownych tybetańskich przebywających na wychodźstwie w Indiach współpracuje z wywiadem chińskim są naiwne i bezpodstawne. Taką opinię wyraził w gazecie "The Times of India" były oficer indyjskiego wywiadu zajmujący się problematyką chińską i tybetańską.

ImageSpekulacje na temat domniemanej współpracy Karmapy z Pekinem pojawiły się po odnalezieniu w jego klasztorze znacznej sumy pieniędzy, w tym także waluty chińskiej.
Autor artykułu w "The Times of India" Virendra Sahai Verma kwestionuje przede wszystkim podejrzenia, że Karmapa został przed dziesięcioma laty wysłany do Indii jako chiński szpieg.

Były oficer indyjskiego wywiadu uważa, że formułowanie takich podejrzeń świadczy o nieznajomości sytuacji w Tybecie. Zdaniem autora tekstu ucieczka z klasztoru, w którym przebywał w Tybecie Karmapa nie była specjalnie trudna dla dynamicznego, młodego człowieka i nie była aranżowana przez Chińczyków. Z kolei granicę między Indiami i Tybetem przekracza potajemnie wielu Tybetańczyków, aby odwiedzać Dalajlamę, dlatego mógł to uczynić także XVII Karmapa.

Virendra Verma podkreśla jednak na łamach "The Times of India", że obecne zamieszanie wokół XVII Karmapy, wywołane akcją policji oraz służb bezpieczeństwa ze stanu Himachal Pradeś, jest z pewnością na rękę Chinom. Dzięki temu zamieszaniu udało się bowiem wprowadzić wśród części uchodźców tybetańskich mieszkających w Indiach zaniepokojenie sytuacją oraz wywołać w społeczeństwie indyjskim podejrzliwość wobec Tybetańczyków. Chińczycy nie mogli wyobrazić sobie lepszego scenariusza - kończy swoją analizę Virendra Verma na łamach "The Times of India".