Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Arabskie przebudzenie. Kto następny?


28 luty 2011
A A A
Każdy kolejny piątek niesie ze sobą eskalację protestów i demonstracji na Bliskim Wschodzie. Po prezydentach Ben Alim i Mubaraku na krawędzi znalazł się kolejny dyktator - Muammar Kadafi. Istnieją przesłanki, by sądzić, że upadną też reżimy w innych państwach.

Wydarzenia nabierają dynamiki szczególnie w Bahrajnie i Jemenie, a niepokoje pojawiają się nawet w takich krajach, jak Arabia Saudyjska. Niebawem charakterystyka regionu może ulec istotnym zmianom. Publicyści działu Bliski Wschód przygotowali raport o tym, co niebawem może wydarzyć się w bliskowschodnich państwach, które jeszcze nie znalazły się na pierwszej linii zmian. Ponadto proponujemy tekst dotyczący bardzo istotnej kwestii - spojrzenia na „arabskie przebudzenie” z perspektywy tureckiej. Miłej lektury.

Jordania musi zreformować system

Masowe protesty skierowane przeciwko autorytarnym rządom przetaczają się niczym fala przez kolejne państwa regionu Bliskiego Wschodu. Od Tunezji aż po Iran demonstranci domagają się szerokich swobód obywatelskich i wymiany rządzących od lat elit politycznych. Manifestacje dotknęły także Jordanię uważaną dotychczas za kraj stabilny i jak na standardy bliskowschodnie - demokratyczny.

Rewolucja w Egipcie a przyszłość Autonomii Palestyńskiej

Ostatnie wydarzenia w Tunezji, Egipcie i Libii, a także w mniejszym stopniu w Jemenie, Jordanii czy Sudanie nie przestają spędzać snu z powiek władcom pozostałych krajów arabskich. Czy rozlewająca się w świece arabskim "jaśminowa rewolucja" zagraża także skompromitowanym władzom Autonomii Palestyńskiej w osobie prezydenta Mahmuda Abbasa i jego rządu? 

Islamska Republika Iranu - system stabilny?

W obliczu „arabskiego przebudzenia” na Bliskim Wschodzie i upadku dyktatorów w Afryce Północnej, rząd Iranu początkowo popadł w prawdziwą euforię. Irańske media całą swą uwagę poświęcały na niesienie narodowi pozytywnych wieści z Tunezji i Egiptu. Protesty, które nastąpiły wkrótce także w Jemenie, Jordanii i Bahrajnie nazwane zostały nawet przez ajatollaha Chameneiego „odpowiedzią bliskowschodnich społeczeństw na irańskie wezwanie do Rewolucji Islamskiej z 1979 roku”. Tymczasem wśród narodu irańskiego sytuacja od wielu miesięcy jest nezwykle napięta, a lód pod nogami polityków Rewolucji Islamskiej z Chameneim i Ahmadineżadem na czele wydaje się być coraz cieńszy.  Czy Iran pójdzie może wejść na ścieżkę kolejnej rewolucji? 

Turcja i arabskie przebudzenie

Turcja, w przeciwieństwie do państw Zachodu, dość szybko i stanowczo zareagowała na wydarzenia w Egipcie. Skąd takie jednoznaczne stanowisko rządu tureckiego? Co egipska rewolucja może przynieść Turcji?