Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Nowe spojrzenie na koncepcję Trójmorza
Kogo obchodzi Mahmud Abbas?
Unijna strategia wodorowa w 2021 roku
Europejski Zielony Ład – sposób na post-covidowy krysys?

Reklama

Strefa wiedzy

Polska/ Budowa mostu energetycznego może się opóźnić


08 październik 2007
A A A
Minister gospodarki, Piotr Woźniak oświadczył, że jeśli Polska nie otrzyma 1000-1200 megawatów mocy z nowo odbudowywanej elektrowni w Ignalinie (Litwa), to projekt tzw. mostu energetycznego między Polską a Litwą z pewnością ulegnie opóźnieniu.

Taka zapowiedź, złożona podczas odbywającego się w Wilnie międzynarodowego seminarium dotyczącego współpracy Polski, Litwy, Łotwy i Estonii w dziedzinie energetyki, wywołała konsternację wśród partnerów z państw bałtyckich. Piotr Woźniak stwierdził ponadto, że zaproponowane przez Polskę 1000-1200 megawatów mocy, jaką mielibyśmy uzyskiwać z nowej elektrowni ignalińskiej, chcielibyśmy wykorzystać na potrzeby rynku wewnętrznego. „Gdybyśmy chcieli być inwestorem pasywnym w projekcie ignalińskim i chcielibyśmy sprzedawać moc, to wzięlibyśmy każdą jej ilość” - powiedział Woźniak. Polski minister dodał, że w latach 2010-2011 w Polsce zrównoważy się popyt na energię z zainstalowaną mocą. Stąd, jak wyjaśnił „Polska jest zainteresowana uzyskaniem z uczestnictwa w projekcie ignalińskim minimum 1000 megawatów mocy”.

Kraje bałtyckie zainicjowały projekt elektrowni nuklearnej, chcąc sprostać zapotrzebowaniu na energię elektryczną, po planowanym na 2009 r. wygaszeniu elektrowni atomowej w Ignalinie. Litewski rząd zobowiązał się do tego przystępując do UE. Do projektu, pomimo początkowych protestów ze strony Estonii i Łotwy, przyłączyła się także Polska. Estońscy i łotewscy politycy obawiali się przede wszystkim, że włączenie Polski do planu budowy nowej elektrowni, może spowodować opóźnienie prac. Konsensus w tej sprawie udało się osiągnąć dopiero po dyplomatycznych zabiegach Litwy, której najbardziej zależało na współpracy z Polską.

W połowie grudnia 2006 r. Polska, Litwa, Łotwa i Estonia zawarły ostatecznie porozumienie o powołaniu konsorcjum czterech firm, które przystąpiły do projektu odbudowania mocy ignalińskiej elektrowni. W projekcie uczestniczą spółki energetyczne: Lietuvos Energija (Litwa), Latvenergo (Łotwa), Eesti Energia (Estonia) i Polskie Sieci Elektroenergetyczne.

Natomiast tzw. most energetyczny pomiędzy Ełkiem i miastem Alytus na Litwie miałby stanowić brakujące ogniwo w „pierścieniu bałtyckim”, łączącym systemy elektroenergetyczne Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Szwecji. Dotychczas Litwa, Łotwa i Estonia funkcjonowały w innym systemie elektroenergetycznym, co przyczyniało się do ograniczenia transgranicznego handlu energią elektryczną i pozbawiało te państwa korzyści płynących z wprowadzenia rynku konkurencyjnego.

Projekt mostu energetycznego należy do priorytetowych inwestycji UE, których celem ma być usprawnienie i zmodernizowanie infrastruktury elektroenergetycznej na obszarze Unii do 2013 roku.

Na podstawie: baltictimes.com, gazeta.pl, rzeczpospolita.pl