Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Unia Europejska Anna Głąb: Jeśli nie Łukaszenko, to kto?

Anna Głąb: Jeśli nie Łukaszenko, to kto?


01 luty 2006
A A A

Aleksandr Milinkiewicz – to nazwisko pada najczęściej jeśli chodzi o głównego rywala Aleksandra Łukaszenki. Został wyłoniony jako wspólny kandydat zjednoczonej białoruskiej opozycji i na nim skupiły się wszelkie działania związane z szukaniem poparcia w kraju i za granicą oraz nadzieje na zmiany. Pozostali kandydaci - Aleksandr Kazulin i Siergiej Hajdukiewicz uznają się za „trzecią siłę” między władzą a opozycją. Faktem jest jednak, że walczą z Milinkiewiczem o głosy tego samego elektoratu – ludzi niezadowolonych z rządów Łukaszenki i gotowych wyrazić to w tegorocznych wyborach (dodać warto, że według teorii spiskowych obaj – albo przynajmniej jeden z nich – miałby grać rolę kandydata „technicznego”, wystawionego przez władzę dla odebrania głosów opozycji).

Sondaże przedwyborcze publikowane przez ośrodki rządowe dają obecnemu prezydentowi około 80 proc. poparcia, przy bardzo wysokiej frekwencji – 90 proc. badanych zadeklarowało udział w wyborach.

Z kolei sondaż przeprowadzony w lutym przez Niezależny Instytut Badań Społeczno-Ekonomicznych i Politycznych (NISEPI) daje Łukaszence 58,9 proc. poparcia, przy założeniu tylko jednego kontrkandydata. Na drugą osobę zagłosowałoby 30,6 proc., zaś 10,5 proc. nie udzieliło odpowiedzi. Jeśli tym drugim kandydatem byłby Aleksandr Milinkiewicz to mógłby liczyć na 26,6 proc., Siergiej Hajdukiewicz na 13,5 proc. a Aleksandr Kazulin na 10,3 proc. Gdy jednak na listach jest czterech kandydatów głosy rozkładają się następująco: Aleksandr Łukaszenko – 58,6 proc., Aleksandr Milinkiewicz – 16,5 proc., Aleksandr Kazulin – 6,4 proc., Siergiej Hajdukiewicz – 4,5 proc.

Trudno do końca ocenić wiarygodność tych sondaży. Białoruskie władze wprowadziły prawo, które wymaga uzyskania zgody Państwowej Akademii Nauk Białorusi na przeprowadzanie i publikację badań opinii publicznej. Do wykonania sondaży powyborczych zostały zaś dopuszczone, poza państwowymi, jedynie ośrodki rosyjskie.

W wydaniu „The Guardian” z 10 marca Jonathan Steele stawia tezę, iż „Europa i Stany Zjednoczone zadecydowały o tym, kto wygra jeszcze przed wyborami”. Autor uznaje, że krytyka Łukaszenki jest bezpodstawna, w sytuacji gdy wzrasta dochód realny, obniżany jest podatek VAT, spada inflacja. Skoro na Białorusi nie ma czystek etnicznych, wojny domowej i masowych aresztowań, to wyborcy będą zwracać uwagę głównie na swoją własną kieszeń. Steele zgadza się, że trudno nazwać obecnego prezydenta liberałem, ale określanie go mianem „tyrana i dyktatora” jest trochę na wyrost.

Jednak o tym, co się dzieje na Białorusi nie decydują wskaźniki ekonomiczne, lecz Aleksandr Łukaszenko (Steele reklamując doskonałe wyniki gospodarcze Białorusi zapomina o roli Rosji dotującej białoruską gospodarkę; pisząc o braku prześladowań etnicznych nie docenia roli konfliktu z mniejszością polską – choć faktycznie nie narodowość, lecz niezależność od Łukaszenki jest tu zasadniczym źródłem sporu; od jakiego poziomu uznać aresztowania członków opozycji białoruskiej za „masowe”, a do jakiego poziomu są one tylko „incydentalne” – warto, aby Steele zadumał się głębiej nad takimi pytaniami).

W czasie wyborów opozycja ma jedną z niewielu okazji, aby przekonać społeczeństwo, że nie musi tak być. Dlatego też w programach zapowiadane są: prywatyzacja państwowych monopoli, zniesienie licencji na prowadzenie działalności gospodarczej, zmiana polityki zatrudnienia poprzez likwidację systemu kontraktowego. Ten ostatni jest szczególnie uciążliwy. Stanowi również jeden z elementów egzekwowania lojalności wobec władzy. Umowy o pracę są zawierane na pewien określony czas (często na okres jednego roku), więc pracownicy muszą uważać, aby nie „podpaść”. Pracodawca może nie przedłużyć kontraktu nie podając jakiegokolwiek powodu lub zwolnić osobę przed wyznaczonym terminem (w przeciwieństwie do pracownika, który nie może odejść przed końcem kontraktu).

Kluczową kwestią dla opozycji jest likwidacja ograniczeń praw obywatelskich, działalności związków zawodowych, organizacji społecznych, zapewnienie swobody środkom masowej informacji i deideologizacja oświaty. Powrót do zasady trójpodziału władzy pozwoli utrzymać sądom niezawisłość i niezależność. Opozycja chce również doprowadzić do ograniczenia kompetencji prezydenta kosztem gabinetu ministrów. Szersze prawa zamierza przyznać samorządom, a władze lokalne mają być wybierane demokratycznie, a nie wyznaczane przez administrację prezydencką. Sytuację społeczną mają poprawić długoterminowe kredyty hipoteczne (niedostępne w tej chwili dla ludności białoruskiej), ustalenie jasnych zasad bezpłatnej opieki medycznej, wprowadzenie minimów socjalnych.

Szczególnie ważne są postulaty ochrony białoruskiej kultury i zwrócenia językowi białoruskiemu odpowiedniego miejsca, rozłączenie cerkwi i państwa oraz wolności wyznania.

Polityka zagraniczna:

Wszyscy kandydaci podkreślają, iż chcą utrzymywać dobre stosunki z Rosją. Wszyscy chcą zakończenia międzynarodowej izolacji kraju. Milinkiewicz w swoim programie mówi o utrzymaniu konstytucyjnego statusu Białorusi jako kraju niepodległego, neutralnego i bez broni atomowej, rozwoju korzystnej współpracy z Rosją, Ukrainą i innymi krajami WNP. Ważne jest wstąpienie do WTO i europejskiej strefy wolnego handlu. Wskazuje też na chęć zawarcia z Unią Europejską umowy o partnerstwie przy jednoczesnej współpracy z państwami WNP. Aktywność na arenie międzynarodowej wyrażać się będzie poprzez udział w programie "Nowi sąsiedzi", zacieśnienie współpracy z OBWE, wstąpienie do Rady Europy.

Według Kazulina, międzynarodowa izolacja Białorusi jest ewidentną winą władz, podczas gdy w sytuacji Białorusi należy dążyć do wykorzystania dogodnego położenia geograficznego. W jego wizji Zachód jest strategicznym partnerem, Rosja - strategicznym sojusznikiem, a Białoruś - mostem między Rosją i Europą.

Priorytetem polityki zagranicznej Hajdukiewicza jest pogłębienie współpracy z krajami WNP (w ramach wspólnej przestrzeni gospodarczej przez m.in.: otwarcie gospodarek, zniesienie barier handlu, inicjatywy społeczne). Jednocześnie nie można zapominać o integracji z gospodarką światową i WTO. Z kolei rozszerzenie Unii Europejskiej ma zbliżać nie tylko geograficznie, ale też ekonomicznie i mentalnie. Hajdukiewicz wskazuje też na konieczność dialogu z takimi państwami, jak: Stany Zjednoczone, Chiny, Indie, Japonia i państwa Bliskiego Wschodu.


W wyścigu o fotel prezydencki:

Aleksandr Milinkiewicz

Urodził się w Grodnie 25 lipca 1947 roku; polityk, działacz społeczny i uczony.
W 1969 roku ukończył kierunek fizyczno-matematyczny Grodzieńskiego Instytutu Pedagogicznego. Rozpoczął pracę jako nauczyciel. Gdy w 1972 roku ukończył studia doktoranckie w Instytucie Fizyki Akademii Nauk Białoruskiej SRR został młodszym pracownikiem naukowym, a następnie docentem (w 1978 roku). Głównym tematem jego zainteresowań były: elektronika kwantowa, techniki laserowe, a także historia, kultura, edukacja i architektura Białorusi. Jest autorem 65 prac naukowych i monografii poświęconych tym zagadnieniom.
W latach 1980-1984 kierował katedrą fizyki na uniwersytecie w Satif (Algieria). Odbywał staże na uniwersytetach we Francji (Montpellier), w USA (Uniwersytet Kalifornijski), w Polsce, Wielkiej Brytanii i Kanadzie oraz w instytucjach Unii Europejskiej. 
W latach 1990-1996 zajmował stanowisko wicemera Grodna. W 2001 roku był szefem kampanii wyborczej kandydata na prezydenta Siamiona Domasza. Od 2003 roku kieruje programami Funduszu Wsparcia Rozwoju Lokalnego. W październiku 2005 roku został wybrany jako wspólny kandydat zjednoczonej opozycji do wyborów prezydenckich.


Aleksandr Kazulin

Urodził się 25 listopada 1955 roku w Mińsku; profesor i były rektor Białoruskiego Państwowego Uniwersytetu (BPU), lider Partii Socjaldemokratycznej (Hramada).
W 1972 roku ukończył mińską specjalistyczną szkołę średnią, a następnie do 1974 roku pracował w niej jako fizyk. Jednocześnie studiował wieczorowo matematykę na uniwersytecie w Mińsku. Służył w piechocie morskiej we Flocie Bałtyckiej (1974-1976). W latach 1976-1983 był studentem mechaniczno-matematycznego kierunku BPU. Studia ukończył z wyróżnieniem.
Okres 1986-1988 wiąże się z pracą na BPU, początkowo jako wykładowcy, docenta a następnie dziekana.
W latach 1988-1996 pracował w Ministerstwie Edukacji, awansował od pozycji dyrektora oddziału analiz i perspektyw rozwoju do pierwszego zastępcy ministra. Jest jednym z autorów ustawy "O szkolnictwie" Republiki Białorusi.
Dwukrotnie - w 1996 i 2000 roku wybierany na rektora BPU.
10 kwietnia 2005 roku w czasie zjazdu Białoruskiej Partii Socjaldemokratycznej (Hramada) został jej przewodniczącym. W 2005 r. założył i został głównym koordynatorem obywatelskiej inicjatywy stworzenia ruchu "Wola narodu".


Siergiej Hajdukiewicz

Urodził się 8 września 1954 roku w Mińsku; lider Partii Liberalno-Demokratycznej Białorusi.
Po ukończeniu szkoły średniej rozpoczął naukę w mińskiej Szkole Wojsk Obrony Przeciwlotniczej, którą ukończył w 1976 roku. W 1989 roku ukończył Naczelną Akademię Dowodzenia Wojskami Obrony Przeciwlotniczej im. Żukowa.
W 1992 roku doprowadził do zjednoczenia 28 partii politycznych i ruchów społecznych w blok "Narodowy Ruch Białorusi" i został jego przewodniczącym. Gdy w 1994 roku ruch zakończył swoją działalność został członkiem Partii Liberalno-Demokratycznej. Od 1995 roku jest jej przewodniczącym.
W latach 1992-1994 pracował w kierownictwie państwowego sekretariatu Republiki Białorusi ds. bezpieczeństwa narodowego oraz jako przewodniczący komitetu przy radzie ministrów RB w rządzie Wiaczesława Kiebicza.
W listopadzie 1999 roku uczestniczył w pracach Szczytu Stambulskiego OBWE. W marcu 1999 roku został wybrany na kandydata w wyborach prezydenckich w 2001 roku z ramienia Partii Liberalno-Demokratycznej. W listopadzie 2000 roku powołał społeczno-polityczny blok "Nowa Białoruś - Jedność".
 

Źródła:
http://by.milinkevich.org
http://kozylin.com
http://www.ldpb.net
http://www.iiseps.org