Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Nowe spojrzenie na koncepcję Trójmorza
Kogo obchodzi Mahmud Abbas?
Unijna strategia wodorowa w 2021 roku
Europejski Zielony Ład – sposób na post-covidowy krysys?

Reklama

Strefa wiedzy

Somalia/ Ponad 10 lat bez rządu...


17 grudzień 2004
A A A
Od 1991 r., kiedy to prezydent Siad Barre został pozbawiony stanowiska, Somalia nie posiadała efektywnie działającej, centralistycznej władzy. Po latach anarchii nowo wybrany rząd chce przywrócić porządek w kraju. Próbowano już 13 razy, może uda się teraz. Pewne jest, że naród ma już dość walk. Chce zmian, wprowadzenia prawa i jakiegokolwiek porzadku.

Somalia składa się z byłego Brytyjskiego protektoratu i byłej włoskiej kolonii połączonych w 1960 r.. Obecnie w kraju działa ok. 60000 partyzantów, a jego stolica wydaje się być zbyt niebezpieczna, aby utworzyć w niej siedzibę rządu. Publiczne budynki w Mogadiszu, m.in. ministerstwa, staly się domami uchodźców z innych części kraju. Dlatego też władza urzęduje na obrzeżach Nairobii (Kenia).

W niesienie pomocy państwu dotkniętemu przez bezprawie zaangażowali się jego sąsiedzi, Etiopia i Kenia, od lat zgłaszające roszczenia terytorialne wobec Somalii. Prezydent, pan Abdullahi Yusuf wybrany w sierpniu 2004 r., apelował w o pomoc do międzynarodowych działaczy na rzecz pokoju, jednak ci, pamiętając tragedię, jaka dotknęła żołnierzy amerykańskich podczas interwencji USA w 1993 r., nie chcą ryzykować. Wysłannik ONZ oznajmił, że zaczną jakiekolwiek działania, jeśli sytuacja w kraju poprawi sie i jeśli władza zaproponuje konkretne rozwiązania.

W skład obecnego rządu, tworzonego "za wszelką cenę", wchodzą przedstawiciele niezwykle wpływowych w Somalii klanów rodzinnych, incjatorzy walk. Wątpliwe jest czy ludzie, którzy walczyli między sobą i niszczyli państwo, bedą potrafili je razem odbudować?

Za jedyną nadzieję dla Somalii uważa się obywateli, którzy wemigrowali z ojczyzny. Szacuje się, że między 1 a 3 mln Somalijczyków mieszka za granicą.
Są oni zazwyczaj dobrze wykształceni i gdyby udało się ich przekonać do powrotu mogliby poprawić beznadziejną sytuację w kraju.

Źródło: BBC