Kambodża/ Rusza proces kolejnego przywódcy Czerwonych Khmerów
- Krzysztof Ebelt
Przed międzynarodowym trybunałem ds. zbrodni Czerwonych Khmerów stanął w środę (23.04) Khieu Samphan, przewodniczący rady państwa za ich rządów. Podobnie jak pięciu innym przywódcom ruchu sądzonym przed międzynarodowym trybunałem, postawiono mu zarzuty ludobójstwa i zbrodni przeciw ludzkości. Khieu Samphan w latach 1976 - 1979 oficjalnie pełnił funkcję głowy państwa, choć realną władzę sprawował Pol Pot. Był jedną z najpotężniejszych osobistości w ruchu Khmerów. W nakazie zatrzymania prokuratorzy podkreślali, że Samphan „wspierał i podżegał do polityki prowadzonej przez Czerwonych Khmerów, a charakteryzującej się mordowaniem, wyniszczaniem, więzieniem, prześladowaniem za poglądy polityczne i innymi niehumanitarnymi działaniami”. Na tak sformułowane zarzuty prawnicy byłego przywódcy Khmerów odpowiadali, że nie miał on „realnego wpływu na podejmowane decyzje” i dlatego nie może być uznany za winnego zarzucanych mu czynów.
Podczas pierwszej rozprawy oskarżony wysłuchał zarzutów bez emocji, po czym poprosił sąd o zwolnienie z aresztu na czas trwania procesu. Przekonywał, że po upadku reżimu Czerwonych Khmerów żył jak biedak. „Od opuszczenia dżungli nie mogłem znaleźć pracy, jedyną moją nadzieją była żona, która walczyła o wykarmienie mnie i mojej rodziny” skarżył się.
Jednym z jego obrońców jest niesławny francuski adwokat Jacques Verges, którego poprzednimi klientami byli nazistowski zbrodniarz wojenny Klaus Barbie i terrorysta Carlos „Szakal”. Verges i Samphan znają się z czasów studenckich, kiedy w latach 50-tych obaj byli zaangażowani we francuski ruch lewicowy.
Khieu Samphan nigdy nie zaprzeczał, że za jego rządów w Kambodży doszło do ludobójstwa. Twierdzi jednak, że jako głowa państwa nie jest bezpośrednio za nie odpowiedzialny. Samphan wydał ostatnio książkę pod tytułem „Rozważania na temat historii Kambodży”. Napisał w niej, że Pol Pot opowiadał się za sprawiedliwością społeczną i bronił niepodległości kraju. Według Samphana pod rządami Czerwonych Khmerów „nie istniała polityka głodzenia ludzi, nie było też żadnych wskazówek dotyczących masowego zabijania a rząd miał zawsze na uwadze dobrobyt ludu”. Twierdził też, że wykorzystywanie więźniów do pracy związane było z niedoborem żywności. Samphan w swojej książce mocno krytykował obecny rząd, obwiniając go o korupcję i sprzyjanie nierówności społecznej.
Reżim Czerwonych Khmerów władał Kambodżą w latach 1975-1979. Próbowali oni stworzyć coś, co sami nazwali wiejską utopią. Postulowali zniesienie własności i pieniędzy. Ludzi wykształconych, należących do klasy średniej, Khmerowie uznali za wrogów, a setki tysięcy z nich torturowali i mordowali w obozach zagłady. W wyniku tego eksperymentu społecznego z głodu i wycieńczenia zmarło ponad milion osób. W sumie w Kambodży wymordowano w tamtym czasie 2 milionów ludzi.
Po śmierci przywódcy ruchu Pol Pota w 1998 roku pojawiły się obawy, że z powodów opóźnień w procesie żyjący jeszcze przywódcy Czerwonych Khmerów nie doczekają się sprawiedliwości. Jednak przed międzynarodowym trybunałem ds. zbrodni Czerwonych Khmerów rozpoczynają się kolejne procesy. Wraz z Samphanem przed sądem staną Nuo Chea – prawa ręka Pol Pota, główny ideolog ruchu Khmerów, minister spraw zagranicznych reżimu Ieng Sary i jego żona Ieng Trith oraz Kang Kek Ieu „Duch” – komendant więzienia Tuol Sleng, głównej katowni Khmerów.
Na podstawie: news.bbc.co.uk, reuters.com