Sri Lanka/ Prezydent walczy z opozycją
Prezydent Rajapaksa przerwał w nocy z wtorku na środę (07.05) sesję parlamentu nie podając powodu. Opozycja nie ma wątpliwości, że to odebranie jej głosu przed zbliżającymi się wyborami lokalnymi na wyzwolonym od okupacji rebeliantów wschodzie wyspy. Zgodnie z lankijską konstytucją prezydent może, z podanych do publicznej wiadomości powodów, ogłosić zakończenie sesji lub rozwiązanie parlamentu. Jest zobowiazany tym samym ustalić datę następnej sesji, która musi się rozpocząć najpóźniej dwa miesiące od aktu proklamcji prezydenta.
Powołując się na tę normę prezydent przerwał sesję parlamentu i ogłosił, że następna rozpocznie się 5. czerwca. Nie została podana przyczyna, czego wymaga konstytucja. Z nieoficjanych źródeł wiadomo, że prezydent Rajapaksa zamierza ją podać dopiero po wznowieniu obrad parlamentu w specjalnym przemówieniu 5. czerwca.
Decyzja głowy państwa wywołała burzę wśród członków opozycji. „To jeden ze sposobów, w jaki władze chcą powstrzymać opozycję przed poruszaniem problemu stosowania niedozwolonych praktyk podczas wyborów na wschodzie wyspy” powiedział członek parlamentu z ramienia opozycyjnej United National Party (UNP). Wybory w prowincji wschodniej odbędą się w sobotę (10.05). Opozycja ma wątpliwosci, co do zachowania demokratycznych standardów wyborów. Można oczekiwać, że partie rządzące zrobią wszystko, by wygrać w regionie, w którym niedawno pokonały Tamilskie Tygrysy.
Wybory na wschodzie odbędą sie pierwszy raz od 20 lat. Wojna domowa między lankijskimi władzami a tamilskimi rebeliantami trwa od 1983 roku.
Na podstawie: thetimesofindia.com, hindustantimes.com