Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Modżtaba Chamenei – niewidoczny i wpływowy
Czeska demografia przeżywa załamanie
Wielkie plany i małe możliwości. Nowy rząd Holandii
Portal Spraw Zagranicznych partnerem Szkoły Strategii
Odwiedź nasze media społecznościowe

Kalendarz wydarzeń

Poprzedni miesiąc Marzec 2026 Następny miesiąc
P W Ś C Pt S N
week 9 1
week 10 2 3 4 5 6 7 8
week 11 9 10 11 12 13 14 15
week 12 16 17 18 19 20 21 22
week 13 23 24 25 26 27 28 29
week 14 30 31

Strefa wiedzy

zdjecie_aktualnosci
Modżtaba Chamenei – niewidoczny i wpływowy...
Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami, nowym najwyższym duchowym przywódca Iranu został Modżtaba Chamenei. Syn poprzedniego lidera od dawna jest uważany za postać bard...
zdjecie_aktualnosci
Czeska demografia przeżywa załamanie
Republika Czeska była przez wiele lat wskazywana jako demograficzny wzór dla innych europejskich państw. To już jednak przeszłość. Najnowsze statystyki dotyczące liczby u...
zdjecie_aktualnosci
Wielkie plany i małe możliwości. Nowy rząd Ho...
Gabinet Roba Jettena jak na standardy Holandii powstał bardzo szybko, ale równie prędko może zakończyć swoje rządy. Mniejszościowa koalicja ma bardzo ambitne plany, które...
zdjecie_aktualnosci
Irlandzka armia musi wstać z kolan
Władze Irlandii zamierzają zmodernizować wojsko i dążą do zmiany zasady neutralności militarnej państwa. Zwłaszcza realizacja pierwszego z celów jest dużym wyzwaniem, bo ...
zdjecie_aktualnosci
Czy zabito „The Washington Post”?
Prawo właściciela czy upadek wolnych mediów? Głośne zwolnienia w „The Washington Post” dokonane przez jego właściciela, szefa koncernu Amazon Jeffa Bezosa, wywołały dysku...
zdjecie_aktualnosci
Nie wszystko rozbija się o próg
Podniesienie progu wyborczego znalazło się w programie nowej koalicji rządowej w Holandii. Tworzące ją partie widzą w tej propozycji szansę na ustabilizowanie sceny polit...
zdjecie_aktualnosci
Bangladesz w porewolucyjnej rzeczywistości
Półtora roku po rewolucji społecznej w Bangladeszu odbyły się wybory parlamentarne. Wyłoniony w nich rząd będzie miał przed sobą trudne zadanie, bo uczestnicy protestów p...
zdjecie_aktualnosci
Thomas Massie – największy wewnętrzny wróg Do...
Podczas spotkania modlitewnego prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump nazwał go idiotą, a donatorzy Partii Republikańskiej łożą miliony dolarów, żeby obrzydzić go wy...
zdjecie_aktualnosci
Wielki sukces po wielkich obietnicach
Partia Liberalno-Demokratyczna odniosła historyczny sukces, samodzielnie uzyskując większość dwóch trzecich głosów jako pierwsze ugrupowanie w historii Japonii. Premier S...
zdjecie_aktualnosci
Kręta droga do zjednoczenia Syrii
Syryjskim władzom wciąż nie udało się osiągnąć jednego ze swoich najważniejszych celów. Wyparcie kurdyjskich bojowników z Aleppo po kilku dniach starć pokazało, że integr...
zdjecie_aktualnosci
Najciemniejsza strona Bułgarii - oligarcha De...
Masowe protesty społeczne przeciwko rządowi Bułgarii nie dotyczyły jedynie podwyżki podatków. Demonstrujący domagali się także odejścia z życia publicznego dwóch politykó...
zdjecie_aktualnosci
José Antonio Kast – zwolennik Pinocheta przej...
Zwycięstwo José Antonio Kasta w wyborach prezydenckich w Chile oznacza dojście do władzy zwolennika generała Augusto Pinocheta. Konserwatywny polityk wielokrotnie pozytyw...

Wenezuela/ Chavez prezydentem tylko do 2013?


03 grudzień 2007
A A A

W przeprowadzonym w niedzielę (2.12) referendum Wenezuelczycy odrzucili proponowane poprawki do konstytucji. Ok. 51 proc. głosujących sprzeciwiło się reformom. Frekwencja wyniosła nieco ponad 55 proc., co oznacza, że ok. 8,8 mln obywateli tego dwudziestosiedmiomilionowego państwa wyraziło swoje zdanie. Głosowanie - na terenie Republiki Boliwariańskiej skomputeryzowane - trwało do 16 czasu lokalnego. Ze względu na kłopoty techniczne oraz kolejki chętnych oddać głos (lokalne pracują do ostatniego głosującego) jego zakończenie oficjalnie ogłoszono 45 min. później. Do tego momentu obowiązywała - także na terenie placówek dyplomatycznych - cisza wyborcza zabraniająca wszelkiej agitacji politycznej czy wręcz rozmów mogących wpłynąć na wynik referendum. Aby zapewnić jego miarodajność, nie wolno było nosić broni oraz spożywać alkoholu.

Każdy głosujący odpowiadał na pytanie ogólne o aprobatę reform konstytucyjnych podzielonych na dwa bloki – pierwszy opracowany przez Zgromadzenie Narodowe po konsultacjach społecznych oraz drugi – zredagowany z inicjatywy prezydenta Hugona Chaveza. Zmianom postulowanym w bloku „A” sprzeciwiło się 50,7 proc. uczestników referendum. Minimalnie więcej nie zgodziło się na te zawarte w bloku „B” (51,05 proc.).

W sumie dążono do wprowadzenia poprawek do 69 artykułów. Poza dokonaniem najistotniejszych poprawek (wydłużenie kadencji prezydenta do 7 lat, zniesienie zakazu reelekcji, zniesienie autonomii banku centralnego, skrócenie tygodnia oraz dnia pracy, itd.) zabiegano także o podkreślenie tła ideowego całego procesu. Wrażenie wewnętrznej sprzeczności może wywoływać promowanie decentralizacji przebiegające równolegle z poszerzaniem uprawnień prezydenta jako szefa rządu i głowy państwa.

Z frekwencją przekraczającą 40 proc. oraz niewielkim zwycięstwem zwolenników nowelizacji ustawy zasadniczej z 1999 roku Wenezuelczycy głosujący w ambasadzie w Polsce wypadli odmiennie od swoich rodaków w Ameryce Południowej. Aby zagłosować, część z nich przyjechała spoza Warszawy. Istotny odsetek mieszka jednak w stolicy. Wszyscy natomiast musieli przejść procedurę rejestracji, do zakończenia której konieczny jest m.in. legalny stały pobyt w danym kraju. Z tego względu nie wszyscy chętni mogli oddać swój głos. Część bowiem przebywa na terytorium Polski jedynie tymczasowo.

Brak zgody społeczeństwa na zmiany powoduje, że urzędujący prezydent po upływie bieżącej kadencji w 2013 roku nie będzie mógł ubiegać się o ponowny wybór. Mimo tej porażki nie rezygnuje on z budowania socjalizmu XXI wieku, gdyż – jak twierdzi – jego propozycja „nie umarła”. Swoich zwolenników pociesza i konstatuje –powtarzając słowa wypowiedziane po nieudanej próbie puczu w 1992 – że „teraz nie mogło się to udać”. Opozycji z kolei dziękuje i gratuluje.