Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Irlandia widzi w Palestynie odbicie swoich dziejów
Iran po śmierci prezydenta nie pogrąży się w chaosie
Chorwacja może, ale nie musi skręcić w prawo
Odwiedź nasze media społecznościowe

Kalendarz wydarzeń

Poprzedni miesiąc Maj 2024 Następny miesiąc
P W Ś C Pt S N
week 18 1 2 3 4 5
week 19 6 7 8 9 10 11 12
week 20 13 14 15 16 17 18 19
week 21 20 21 22 23 24 25 26
week 22 27 28 29 30 31

Strefa wiedzy

zdjecie_aktualnosci
Irlandia widzi w Palestynie odbicie swoich dz...
Irlandia wraz z Hiszpanią i Norwegią ogłosiła, że w przyszłym tygodniu oficjalnie uzna niepodległe państwo palestyńskie. W przypadku władz w Dublinie nie jest to zaskoczenie, bo Irlandczycy z powodu ...
zdjecie_aktualnosci
Iran po śmierci prezydenta nie pogrąży się w ...
Śmierć prezydenta Iranu Ebrahima Raisiego i ministra spraw zagranicznych Hosseina Amira-Abdollahiana jest bolesnym ciosem dla obozu tamtejszych konserwatystów. Katastrofa...
zdjecie_aktualnosci
Chorwacja może, ale nie musi skręcić w prawo...
Według lewicy wejście nacjonalistów do rządu Chorwacji zakończy się wojnami ideologicznymi. Zdaniem opozycyjnej części prawicy Ruch Ojczyźniany tak naprawdę od początku m...
zdjecie_aktualnosci
Hojny jak rząd Czarnogóry
Czarnogórski rząd zapowiada skrócenie czasu pracy, podwyżki wynagrodzeń i bardziej sprawiedliwy system socjalny. Gabinet Milojko Spajicia realizuje swój program w kontrze...
zdjecie_aktualnosci
Baskijscy nacjonaliści razem, ale osobno
Prawicowi i lewicowi baskijscy nacjonaliści zdobyli tyle samo mandatów i zdobyli zdecydowaną większość głosów w wyborach do parlamentu Kraju Basków. Chadecka Nacjonalisty...
zdjecie_aktualnosci
Niedźwiedzie sterroryzowały Słowację
Przed miesiącem z ich powodu w wielu powiatach ogłoszono stan nadzwyczajny, a ostatnio są widywane w nieuczęszczanych dotąd przez siebie miejscach. Niedźwiedzie generują coraz większe problemy na Sło...
zdjecie_aktualnosci
Skorumpowana żona czy bezpodstawne oskarżenia...
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez do poniedziałku ma zdecydować, czy pozostanie na swoim stanowisku w związku z oskarżeniami pod adresem jego żony. Zdaniem związku zawodowe...
zdjecie_aktualnosci
Ortodoksyjna przemoc. Batalion Netzah Yehuda ...
Batalion Netzah Yehuda może zostać pierwszą jednostką Sił Obronną Izraela objętą sankcjami ze strony Stanów Zjednoczonych. Przez ćwierćwieczu swojego istnienia grupa złożona z ortodoksyjnych Żydów wi...
zdjecie_aktualnosci
Obalić Plenkovicia. Chorwacja po wyborach
Chorwacka Wspólnota Demokratyczna pod wodzą premiera Andreja Plenkovicia wygrała trzecie wybory parlamentarne z rzędu, ale może to być pyrrusowe zwycięstwo. Opozycja jest...
zdjecie_aktualnosci
Niepodległość na dalszym planie. Kraj Basków ...
W niedzielę mieszkańcy Kraju Basków wybiorą swoich przedstawicieli do regionalnego parlamentu. Z powodu rosnącej popularności lewicowych nacjonalistów z EH Bildu debata z...
zdjecie_aktualnosci
Jordania na celowniku ajatollahów
Przez Jordanię od pół roku przetacza się fala propalestyńskich protestów, często wymykających się spod kontroli. Teraz sytuacja władz w Ammanie może stać się jeszcze trud...
zdjecie_aktualnosci
Czy Chorwacja potrzebuje Serbów?
Niezależna Demokratyczna Partia Serbów prowadzi kampanię przed wyborami parlamentarnymi w Chorwacji pod hasłem „Chorwacja potrzebuje Serbów”. Mimo zaszłości historycznych...

Monitor bałkański cz.8


19 listopad 2009
A A A

 

O startującej kampanii prezydenckiej w Chorwacji, o pogłębiającym się kryzysie w Bośni i Hercegowinie i o faux pas serbskiego MSZ, czyli o Bałkanach słów kilka.

Kampanię czas zacząć!

Przedwyborczą kampanię prezydencką w Chorwacji uznać należy za otwartą. W dzisiejszym „Jutarnij list" pojawiły się pierwsze sondaże kandydatów, według których liderami w wyścigu o fotel prezydenta Chorwacji są, przedstawiciel demokratów - Ivo Josipović, oraz obecny burmistrz Zagrzebia - Milan Bandić (startujący w wyborach jako kandydat niezrzeszony). Z badań przeprowadzonych przez dziennik na 2000 respondentów wynika, że Josipović cieszy się wśród nich 17,1 procentowym poparciem, z kolei Bandić mógłby liczyć na 15,2 procent poparcia. Trzecie miejsce wśród badanych zajął były członek HDZ (Hrvatska Demokratska Zajednica), obecnie podobnie jak Bandić niezrzeszony, Nadan Vidošević, który zdobył 11,9 procent poparcia. Tuż za prezydenckim podium uplasował się kandydat HDZ, Andrija Hebrang, cieszący się 9 procentowym poparciem wśród badanych.

Kampania wyborcza w Chorwacji potrwa do 25 grudnia, kiedy to zgodnie z prawem wyborczym nastąpi cisza przedwyborcza. Wybory odbędą się dwa dni później, 27 grudnia. Kandydaci do objęcia najwyższego stanowiska w państwie, zabiegać będą przez ten czas o głosy prawie 4,4 milionów uprawnionych do głosowania obywateli, oraz ponad 400 000 bośniackich Chorwatów.

Kampania wyborcza jak i same wybory w Chorwacji zapowiadają się raczej spokojnie. Przed kandydatami sporo pracy, gdyż jeszcze niedawno największym poparciem cieszyć się mógł obecny prezydent, Stjepan Mesić, który z racji sprawowania swojej funkcji przez dwie kadencje, nie może już kandydować. Choć nie są jeszcze znane szczegółowe plany wyborcze ubiegających się o fotel prezydenta, to trudno oczekiwać aby znacząco różniły się one w kluczowych dla kraju kwestiach kwestiach.

Rozpadu ciąg dalszy

Trwa kryzys polityczny w Bośni i Hercegowinie. Wydaje się coraz mniej prawdopodobne aby strony znalazły kompromis, który pozwoliłby ustabilizować kraj. Niestety, to co od razu rzuca się w oczy, przyglądając się bośniackiej scenie politycznej to brak jakiejkolwiek woli politycznej reprezentantów poszczególnych narodów, do takich działań. Co gorsza, w Bośni powoli przestaje się mówić o planach modernizacji kraju, a raczej o zabezpieczaniu swoich interesów w obrębie etnicznych okręgów. Tego typu słowa i działania w wykonaniu przywódcy bośniackich Serbów Milorda Dodika już pewnie nikogo nie dziwią, jednak co innego gdy tego typu deklaracje składa jeden z politycznych przedstawicieli bośniackich Chorwatów. Dragan Čović, przywódca Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej Bośni i Hercegowiny (HDZ BiH) podczas akademii zorganizowanej w Mostarze, zaapelował o gromadzenie pomysłów do stworzenia chorwackiej jednostki federalnej w ramach BiH, której stolicą miałby być Mostar. Jak stwierdził Čović, Bośnia i Hercegowina nie ma szans stania się członkiem Unii Europejskiej jako organizm państwowy złożony z dwóch podmiotów, na których czele stoją trzej politycy. Przywódca HDZ BiH potwierdził poparcie przez jego partię pomysłu podziały Bośni na cztery podmioty federacyjne z ośrodkami w Tuzli, Sarajewie, Mostarze i Banja Luce. Co ciekawe, jak podkreślił Čović, inicjatywa jego partii nie spotkała się do tej pory z krytyką zarówno ze strony społeczności międzynarodowej, a także strony bośniackiej i serbskiej.

Propozycja chorwackiej HDZ BiH wydaje się być ciekawą alternatywą dla sparaliżowanej Bośni. Do tej pory, poza Dodikiem, nikt nie wysuwał tego typu, śmiałych propozycji. Wydaje się jednak, że podział Bośni na cztery kantony będzie tylko przedłużeniem wstępu do rozpadu tego tworu. Postawy poszczególnych przedstawicieli politycznych bośniackich narodów jednoznacznie wskazują, że nikt poza muzułmańską ludnością nie jest zainteresowany funkcjonowaniem Bośni w dotychczasowym kształcie.

Serbskie faux pas

Dużym nietaktem wykazał się szef serbskiej dyplomacji, Vuk Jeremić. W dniu dzisiejszym cała Serbia pogrążona w żałobie, żegnała zmarłego w niedzielę patriarchę Serbskiej Cerkwi Prawosławnej, Pavle. Wśród osobistości, które zjawiły się na pogrzebie w Belgradzie znalazł się również prezydent sąsiedniej Macedonii, Gjorge Ivanov. Vuk Jeremić wydał z okazji pogrzebu specjalną kolację, na którą zaproszony został również Ivanov. Jednocześnie z zaproszeniem, szef serbskiego MSZ wydał również oficjalne oświadczenie, w którym poparł greckie stanowisko w sprawie sporu o nazwę Macedonii. Poinformowany o tym macedoński prezydent, w akcie protestu, niezwłocznie opuścił serbską stolicę. Jednocześnie jego gabinet w Skopje przesłał specjalne oświadczenie, w którym prezydent Ivanov wyraził głębokie rozczarowanie zachowaniem serbskiego MSZ. Podkreślił on głęboki żal, że tego typu oświadczenie pojawiło się podczas jego wizyty w Serbii, dodając jednak, że nie będzie mieć to wpływu na obustronne relacje.

Wydaje się, że w tym przypadku komentarz jest zbędny, a zachowanie Jeremicia uznać należy jako klasyczne faux pas.