Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Trudne zadanie Rumena Radewa
Hiszpanów (nie) dzieli priorytet narodowy
Péter Magyar wzbudza pierwsze kontrowersje
Ruszyła rekrutacja do Szkoły Strategii!

Kalendarz wydarzeń

Poprzedni miesiąc Maj 2026 Następny miesiąc
P W Ś C Pt S N
week 18 1 2 3
week 19 4 5 6 7 8 9 10
week 20 11 12 13 14 15 16 17
week 21 18 19 20 21 22 23 24
week 22 25 26 27 28 29 30 31

Strefa wiedzy

zdjecie_aktualnosci
Hiszpanów (nie) dzieli priorytet narodowy
Nowy rząd hiszpańskiej wspólnoty autonomicznej Andaluzji ma kierować się w swojej polityce „priorytetem narodowym”. Pod tym hasłem kryje się pierwszeństwo dla Hiszpanów w...
zdjecie_aktualnosci
Trudne zadanie Rumena Radewa
Nowy, jednopartyjny rząd Bułgarii zaczyna swoją misję z ogromnym społecznym mandatem. Do priorytetów gabinetu Rumena Radewa mają należeć zmiany w wymiarze sprawiedliwości...
zdjecie_aktualnosci
Rosyjska gospodarka na minusie
Rosyjska gospodarka zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku na minusie - poinformowało pod koniec kwietnia rosyjskie ministerstwo rozwoju gospodarczego. ...
zdjecie_aktualnosci
Péter Magyar wzbudza pierwsze kontrowersje
Nominacja szwagra na ministra sprawiedliwości ściągnęła falę krytyki na premiera elekta Węgier Pétera Magyara. Lider partii Tisza w tym tygodniu oficjalnie przejmie władz...
zdjecie_aktualnosci
Korupcja i gospodarka zachwiały rządem Grecji...
Zataczające coraz szersze kręgi śledztwo Prokuratury Europejskiej, wraz z narastającym kryzysem gospodarczym, stały się dużym problemem dla premiera Grecji Kiriakosa Mits...
zdjecie_aktualnosci
Wywiad z Łukaszenką: dialog z USA, lojalność ...
17 kwietnia prezydent Białorusi, Aleksander Łukaszenka udzielił obszernego wywiadu rosyjskiej telewizji RT. Rozmowę z prezydentem Białorusi przeprowadził Rick Sa...
zdjecie_aktualnosci
Requiem dla bułgarskich postkomunistów
Pierwszy raz od upadku komunizmu w Bułgarii, postkomuniści nie zasiądą w parlamencie. Wprawdzie znajdowali się w kryzysie od kilku lat, ale nóż w plecy Bułgarskiej Partii...
zdjecie_aktualnosci
Front postępowców imienia Pedro Sáncheza
Hiszpania zamierza przewodzić globalnym siłom postępowym, tworząc alternatywę dla prawicowych rządów inspirujących się ruchem „Make America Great Again”. Wydaje się, że h...
zdjecie_aktualnosci
Słoweńscy populiści rozdają karty
Został przewodniczącym parlamentu, decyduje o kształcie przyszłej koalicji rządowej i zapowiada referendum w sprawie wystąpienia Słowenii z Sojuszu Północnoatlantyckiego....
zdjecie_aktualnosci
Okupowany obwód chersoński szuka współpracy z...
Jak wynika z oświadczeń i mediów, rosyjski urzędnik zainstalowany na zajętym przez Rosje terytorium Ukrainy przeprowadził rozmowy z ambasadorem Korei Północnej w Moskwie....
zdjecie_aktualnosci
Postępowa Bułgaria między Rosją, lewicą i nac...
Pierwszy raz od prawie trzech dekad w Bułgarii nie powstanie koalicyjny rząd. Łącząca ze sobą postulaty lewicowe i nacjonalistyczne Postępowa Bułgaria byłego prezydenta R...
zdjecie_aktualnosci
Liban między pokojem z Izraelem i wojną domow...
Libańscy uchodźcy dzięki zawieszeniu broni z Izraelem powoli powracają do swoich domów na południu kraju. Przerwanie walk między Siłami Obronnymi Izraela i Hezbollahem ni...

Łukasz Bardziński: Bicz na Polaków


03 luty 2008
A A A

Sowietskaja Biełorussija, gazeta będąca tubą propagandową prezydenta Łukaszenki oskarżyła Polskę, że przy pomocy Karty Polaka chce dokonać aneksji części Białorusi. Polskie elity polityczne mają bowiem marzyć o powrocie do Wielkiej Polski, która sięgała od morza do morza.

 

Komentatorzy ostrzegają, że Polacy mogą doprowadzić na Białorusi do konfliktów na tle etnicznym.

Dobiegające do naszego kraju wieści z Białorusi w zasadzie nie powinny być dla Polski zaskoczeniem, w zasadzie stosunek tamtejszych władz do naszego kraju nie zmienia się od lat. Każdy dyktator potrzebuje wroga zewnętrznego, zagrożenia, które zintegruje społeczeństwo dla wspólnej sprawy, a kto ma być wrogiem dla reżimu Łukaszenki? Mała Litwa lub Łotwa? Ukraina, w której wciąż silne są wpływy Rosji i która dopiero nieśmiało podejmuje walkę o wyrwanie się z uścisków „brata ze wschodu:? A może wrogiem Białorusi może być Rosja spadkobierczyni systemu, który tak podoba się Łukaszence?

Jak widać inne kraje nie mają takich predyspozycji jak Polska aby stać się głównym wrogiem Białorusi. Polska, która już pokazał na Ukrainie jak to dąży do odzyskania dawnych wpływów i próbuje wyrwać Ukrainę z pod wpływów Kremla.

Jesteśmy więc wrogiem naturalnym dla reżimu Łukaszenki i powinniśmy to zaakceptować.

Władze Białorusi nie będą nas straszyć w jednym tygodniu bronią jądrową, by tydzień później w przyjaznej atmosferze jedynie sugerować uwzględnienie stanowiska, tak jak to czyni Rosja. Po prostu zawsze będziemy tymi złymi, bo dla Łukaszenki Polska jako wielki imperialista chcący zawładnąć wschodnim sąsiadem jest po prostu niezbędna.

Bez takiego wizerunku naszego kraju dyktator mógłby stracić wpływy.

W odróżnieniu od pozostałych sąsiadów Polski, dla Białorusi nie jest ważne kto akurat rządzi w Polsce, bo i tak musi być wrogiem. Jeżeli nie ma wroga dla takiego państwa jakim jest Białoruś Łukaszenki to należy go stworzyć.

Znając jednak realia  panujące za naszą wschodnią granicą warto się zastanowić, czy postawa Białorusi nie jest elementem polityki Kremla względem naszego kraju. Czy Białoruś to nie jest Kremlowski bat na Polskę, uruchamiany kiedy tylko jest potrzebny.  Z jednej strony pojawia się w Moskwie wola dialogu polsko – rosyjskiego, w „cudowny” sposób rozwiązuje się kwestie sporne. A z drugiej strony przygotowuje się nagonkę na Polaków  w państwie sąsiednim.

Dlaczego uważam, że Białoruś to tylko marionetka w rękach Rosji?

Pozwolę sobie przywołać wypowiedź  Jurija Felsztinskiego, współautora książki „Wysadzić Rosję” i przyjaciela Aleksandra Litwinienki. W wywiadzie dla Niezależnej Gazety Polskiej zauważył on, że Polska jest najbardziej wysuniętym na wschód państwem do którego ma odwagę przyjechać. W pozostałych państwach byłego bloku sowieckiego wpływy służb specjalnych Rosji są nadal bardzo silne.

Dlatego uważam, że  polska polityka zagraniczna w stosunku do wschodnich sąsiadów powinna uwzględniać fakt, że nasze decyzje w stosunku do Białorusi czy nawet Ukrainy są bezpośrednio decyzjami dotyczącymi Rosji. Kreml nie musi tego ogłaszać publicznie, ale powinniśmy być gotowi na to że każda nasza akcja na wschodzie może przynieść reakcje nie ze strony bezpośrednio zainteresowanej.

Wobec tego, czy lepsza jest twarda polityka względem Rosji i starania o demokratyzację Białorusi i Ukrainy, czy też dochodzenie za wszelką cenę do kompromisu z władzami w Moskwie?

Z pewnością dobrze jest mieć dobre stosunki z sąsiadem, w przypadku Rosji należy jednak pamiętać, że za uśmiechami kryje się chęć odzyskania dawnych imperialnych wpływów, co nie raz już, szczególnie przez usta Putina wyartykułowano na arenie międzynarodowej.

Szczególnie polityka energetyczna Rosji może być dla nas niebezpieczna. Mam nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji, że zachwyceni uśmiechami Kremla i sukcesami dyplomatycznymi, nie „obudzimy” się kiedyś patrząc w nadal uśmiechniętą twarz rosyjskiego niedźwiedzia, ale jednocześnie czując śmiertelny uścisk jego łap na naszej szyi. Dlatego dywersyfikacja źródeł energii powinna być priorytetem polskiej polityki zagranicznej, bo właśnie energia stanowi o sile władz moskiewskich.

Czy tak będzie zawsze? To już pytanie na osobny artykuł.